Łódź - Górka Pabianicka - Dobroń

Niedziela, 22 maja 2016 · Komentarze(0)

Za Włókniarzy wybrałem przejazd południową stroną Bandurskiego zapomniawszy, że gdzieś tam prawdopodobnie są utrudnienia (bo w końcu widziałem wcześniej te szczątkowe oznakowania objazdu po stronie przeciwnej). Natomiast nie odnotowałem żadnych tablic uprzedzających mnie, że moja droga się nagle skończy. A za skrzyżowaniem z Maratońską się urwała. Nie chcąc wracać kontynuowałem po jej terenowej wersji - jest wysypany kamienisty podkład pod DDR.

Szybko okazało się, że to nie koniec utrudnień na Bandurskiego. Za Wyszyńskiego ulica zamknięta. Dwupoziomowe skrzyżowanie z Maratońską wraz ze ślimakami stało się dziś dla chętnych kierowców areną zmagań w drifcie. Poczołgałem się chodnikiem licząc, że przy okazji zobaczę jakiegoś uczestnika w akcji.




I jeszcze, żeby było faktycznie coś do oglądania, to cudze znalezione na YT:


Więcej niespodzianek na trasie nie było. Powrót z rowerem w samochodzie.

Łódź - Starowa Góra - Rzgów - Kalinko - Modlica - Tuszyn - Rydzynki - Prawda - Czyżeminek - Gospodarz - Nowa Gadka - Łódź

Sobota, 21 maja 2016 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km

Kolejne dowody wiosny. Co prawda bez (tele)obiektywu te zbliżenia mogą wymagać wiary na słowo. Więc uwierzcie, że to bocian we wsi Kalinko.





Na skrzyżowaniu w Modlicy kwitnie dostojny kasztanowiec. Szkoda tylko, że niektórzy mylą go z słupem ogłoszeniowym.



W Tuszynie spróbowałem pojechać prosto ul. Moniuszki, przechodzącą potem w ul. Molendę, zamiast tradycyjnego opracowanego zygzaka po gwarantowanych asfaltach. I zaiste asfalt skończył się w miarę szybko. W zasadzie pewnie wystarczyłoby podążyć za drogą z pierwszeństwem, która odbijała z wciąż asfaltowej Moniuszki gdzieś na północ. Ale miało być na wprost. Szuter i gęsto od strzelających spod kół kamieni, ale się da.

A gdyby się ktoś zastanawiał czy warto przez Tuszyn wybrać się do Rydzynek, to oferuję obrazek na zachętę. Nie jest to może dobra nawierzchnia na rower przystosowany bardziej na szosę, ale jak ładnie!



Chcąc sprawdzić jak telefon sprawi się w roli kamery akcji zrobiłem też film z przejazdu przez Rydzynki. Stabilizacja obrazu działa jako-tako, tworząc przy tym liczne efekty "pływania" sceny.


Narastający z biegiem filmu hałas na wstrząsach to o-ringi albo gumka stabilizująca pod Quad Lockiem, któremu najwyraźniej taki kąt zamocowania mniej odpowiadał. Ale przynajmniej telefon nie odpadł.

Dodam, że ledwo zatrzymałem się na fotkę, zaczęły brzęczeć nade mną wygłodniałe komarzyce. Gmina chyba też dostrzegła to zjawisko, skoro ulicę nazwała Komarową.



Robiąc zdjęcie powyższej tabliczki zachowałem się jak ci nieodpowiedzialni rowerzyści co uważają, że wszystko im wolno. Fotografowałem stojąc tuż przy zakręcie z brakiem widoczności, pośrodku jezdni, no bo przecież założyłem, że samochodów tam niewiele a i tak będę słyszał. Nie przewidziałem, że nie jestem jedynym rowerzystą jaki tam będzie przejeżdżał. Na szczęście troje uczestników rodzinnej wycieczki dało radę przy mnie wyrobić na zakręcie, rzucając w moim kierunku zasłużone krytyczne spojrzenia.

Na Trasie Górnej tuż obok skrzyżowania z Demokratyczną na ekranie dźwiękochłonnym wyrósł osobliwy guz.







Sfotografowałem też z wklęsłej strony.





Jestem zaintrygowany jak to się mogło stać w tym miejscu. Ulica nazywa się Prosta i wydaje się, że poruszanie się nią powinno być proste. No chyba że ktoś miał bardzo stare mapy w GPS z czasów, gdy ulicy Prostej nie przedzielała Trasa Górna przerywając jej ciągłość. Albo to jak w reportażu, w którym pokazywali kolejną osobę, która pomyliła gaz z hamulcem i wjechała do restauracji, pod którą próbowała zaparkować.

A na koniec pytanie: ile rowerów mieści pojedyncza stacja ŁRP?







Idąc chwilę później widziałem jak działa bilansowanie systemu czyli przewożenie rowerów z tych stacji, gdzie jest ich za dużo, na te z ich niedoborem. Przyjechał samochód Nextbike. Pan nawet otworzył kompletnie pusty tył. Obstawiałem, że zaraz wpakuje połowę tych rowerów. Zamiast tego popatrzył, podrapał się po głowie, wrócił do auta i odjechał bez bagażu.

Łódź - na południe po Starową Górę - Konstancin - na wschód po Józefiaka - Rokicińska - Kopcińskiego - Pomorska - Piotrkowska

Czwartek, 19 maja 2016 · Komentarze(0)

Wiosna kwitnie dalej. Czyniła to również gdy (względnym) rankiem dojechałem rowerem publicznym do pracy.



Wieczorna wycieczka standardowa. Wracając, poinstruowany wcześniej, że Kopcińskiego ma śmieszkę po obu stronach, dziś zwiedziłem tę zachodnią. Chodnik totalny. Po drodze skrzyżowanie z Nawrot i klasyka gatunku.



Dalej przewężenia. Przy przystanku za wiaduktem młodzież gimnazjalna postanowiła ruszyć do autobusu metodą na raka, a idąc tyłem słabo widać pod co się wchodzi. Ale daliśmy radę się nie pozabijać. Po tej stronie również nie ma przejazdu przez Narutowicza. Za skrzyżowaniem kontynuowałem na północ po CPR. Jeszcze gorzej. Wąskie chodniki. Przed rondem Solidarności kolejna urocza niespodzianka.



A obok pas pod prąd. Bo jak wiadomo rower służy po to, by go prowadzić do celu.

Łódź - Złotno - Babice - Kazimierz - Lutomiersk - Prusinowice - Konin - Górka Pabianicka - Łódź

Niedziela, 15 maja 2016 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km

Przed wycieczką oglądałem regaty ulicy Piotrkowskiej.



Latarnia na bogato w Prusinowicach, postawiona pewnie podatkami firmy Włodan.



A na koniec na Maratońskiej kolumna policji wyjechała mi na powitanie. Aż tylu na mnie jednego?



Chłodno - długie nogawki i opaska na głowie. Wiatr silny zachodni, także droga powrotna była lekka.

Łódź - na południe po Starową Górę - Konstancin - na wschód po Józefiaka - na północ po Inflancką - Zgierska - Piotrkowska

Czwartek, 12 maja 2016 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km

Stacja Łódź Niciarniana w budowie:







Na skrzyżowaniu Niciarnianej z Czechosłowacką stanęła atrapa ronda:





Podejrzewam, że może mieć to na celu pomoc pojazdom z budowy w wyjeździe. Patrząc na to jak pędzili kierowcy po Czechosłowackiej, nikt nie dostrzega tam znaku ruchu okrężnego oraz ustąpienia pierwszeństwa.

Na Lumumbowie postawili studentom dużą stację roweru publicznego:



Druga - mniejsza - stoi pod akademikiem przy hali sportowej.

Wiosna kwitnie dalej. Między innymi bzem:





Łódź - na południe po Starową Górę - Konstancin - na wschód po Józefiaka - na północ po Inflancką - Zgierska - Piotrkowska

Sobota, 7 maja 2016 · Komentarze(0)

Z grubsza po mieście.

Łódź, Piotrkowska - al. Politechniki - Trasa Górna - Starowa Góra - Łódź, Brójecka - Tomaszowska - al. Ofiar Terroryzmu 11 Września - Rokicińska - Kopcińskiego - Narutowicza - Wierzbowa - Uniwersytecka - Pomorska - Anstadta - Północna - Sporna - Inflancka - Zgierska - Piotrkowska.

Po drodze mijam skutki wydłużenia zasięgu tramwajów na Widzewie, na alei Ofiar Terroryzmu 11 Września oraz przy skrzyżowaniu Rokicińskiej z Hetmańską.



Na Rokicińskiej na wprost Gogola, gdzie wiadukt osiąga swój szczyt powstało przejście i przejazd rowerowy. Wydaje mi się, że dawniej był tam lity beton, ale może mi się wydaje?



Niżej widok z północnej strony.



Programowanie świateł dobre. Zielone dla pieszych i rowerzystów trwa tam nieustannie, za wyjątkiem chwil, gdy ustawi się przed nim pojazd MPK. Autobus co prawda czekał długo i nie jestem pewien czy ostatecznie kierowca nie zdecydował się jechać na czerwonym.



Panorama przystanku słabo mi się skleiła.



Tramwajowi natomiast przejazd poszedł gładko.



Na przejeździe brakuje mi luster, bo widoczność poprzecznej drogi rowerowej jest znikoma. Nocą przejazd oświetlą lampy LED-owe.



Co to mówili o tym, że miasta nie stać na budowę dwóch stadionów?



Nie śledząc uprzednio postępu robót drogowych w mieście uznałem, że pojadę Niciarnianą gdyby była otwarta, a jak nie, to sprawdzę jak prezentuje się śmieszka rowerowa na Kopcińskiego. I wyszło na to drugie. Śmieszka godna wstydu. Brak przejazdu dla rowerów przed wiaduktem i schody (w znaczeniu dosłownym) za nim. Po drodze fotka widoku z wiaduktu na Kopcińskiego na wschód. Torów jeszcze nie odkopali spod pustynnego piasku.



Na Uniwersyteckiej mijam budowę nowego biurowca Comarch.



Na Anstadta stoi pomnik ofiar komunizmu.



Na Północnej reklama, której nie mogłem minąć obojętnie. Nie mogę się zdecydować czy polecić siebie czy kolegów.



Za skrzyżowaniem Spornej z Wojska Polskiego zajechał mi drogę rowerzysta, który wyjechał zza stojącego tam po prawej blaszaka - wyjeżdżał nie patrząc w swoje lewo. Paręnaście metrów dalej znienacka nacisnął hamulce do oporu, bo postanowił skręcić w lewo, oczywiście nie sygnalizując. Zdążyłem zahamować w obu wypadkach, ale widzę, że i rowerzyści nie lubią ułatwiać czy raczej nie utrudniać innym rowerzystom jazdy. Moja głośna prośba o większą ostrożność nie spotkała się z ciepłym przyjęciem.

Licznik naciągnął ok. 1 km więcej niż GPS. Muszę rozważyć korektę średnicy wprowadzonej po zmianie opon.

Łódź, Piotrkowska - Maratońska - Konstantynów Łódzki - Łódź, Złotno - Aleksandrowska - Piotrkowska

Poniedziałek, 2 maja 2016 · Komentarze(0)

W okolicach skrzyżowania Włókniarzy z Mickiewicza są remonty. Podobno fundacja Fenomen chwaliła dobre oznakowanie objazdów. Fakt, zauważyłem śladowe ilości oznakowania. W większości go jednak brakuje, jest mylące, nie wiem gdzie powinienem jechać po przejechaniu przez Włókniarzy północnym przejazdem rowerowym. Do dworca? Nie zauważyłem ani oznakowania CPR ani znaku, że tam objazd. A mimo to już przy dworcu trafiam na tabliczki. Pewnie to takie zadanie specjalne - znajdź ciąg dalszy.





Jadąc poprzednio w drugą stronę nie dojechałem do tego punktu. Ale teraz już wiem dlaczego. Być może pierwotnie była tu tabliczka. Został słupek.



Przy ul. Bohaterów Monte Cassino stoi pod domkiem pokaźna antena. Cyfrowa telewizja naziemna śnieżyła?



Zawsze uważałem, że droga dla rowerów obok pałacu Poznańskiego przy Zachodniej do niczego nie służy. Miasto zdaje się to potwierdzać umiejscowieniem na jej środku stacji roweru publicznego.

Łódź, Piotrkowska - Złotno - Konstantynów Łódzki - Łódź, Nowy Józefów - Wyszyńskiego - Retkińska - Piotrkowska (+KL)

Sobota, 30 kwietnia 2016 · Komentarze(0)


Późna inauguracja sezonu. Czekałem aż przyjdzie ciepło, ale się nie doczekałem. Wyjazd ok. 16, bo o 15 odebrałem rower z przeglądu w Maxxbike. Dystans z GPS, gdyż w serwisie przy przeplataniu przedniego koła na nową piastę i szprychy zapomnieli przełożyć magnes od licznika, a ja też nie zorientowałem się dopóki nie wyjechałem i nie zobaczyłem, że licznik coś nie chce liczyć.

Nie licząc temperatury, wiosna wszędzie. Nawet w centrum.



Z rowerowych wydarzeń: o godzinie 18 uruchomiono łódzki rower publiczny. Zainteresowanie spore - po Piotrkowskiej jeździło wielu testujących.



A moja forma żenująco pozimowa.

Łódź - Wódka - Łódź, ul. Okólna - ul. Piotrkowska

Wtorek, 6 października 2015 · Komentarze(0)


Krótka przejażdżka prosto z pracy z okazji zapowiadanego od jutra ochłodzenia. Wyszło na to, że ochładzało się już dziś. W kilometrach dystans wycieczki 30.60 km plus poranny dojazd do pracy.

To jeszcze jedno drogowe drzewo. To stoi pośrodku pasa ul. Jęczmiennej w Wódce. Niewątpliwie poprowadzenie drogi przez środek drzewa było najkorzystniejszą opcją.

Sieradz - Łódź

Niedziela, 4 października 2015 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km


Kolejny piękny słoneczny i ciepły dzień! W Orchowie kurz nad torem wyścigu wraków już opadł. A na Wschodniej w Ksawerowie zepsuli nawierzchnię - są w niej poprzeczne braki.

Koło znowu wytrzymało. Idzie na rekord.