Najbliższe wschodnie okolice Łodzi

Niedziela, 21 kwietnia 2013 · Komentarze(0)
Nieśmiało wybrałem się w nieznanym mi wschodnim kierunku. Wyjątkiem jest tu Pomorska. Trudno powiedzieć czy dziur na niej przybyło. Ta odwiecznie zapomniana przez miasto w programie wiosennego łatania ulica zawsze była bardziej dziurawa niż ser szwajcarski. W każdym razie nadal jest w czołówce konkursu na najbardziej zniszczoną nawierzchnię w Łodzi.

Wiączyńska już jest zdecydowanie lepsza, a w miarę posuwania się na południowy wschód asfalt coraz bardziej się poprawiał. Narysowana wstępnie na Google mapka zafundowała mi lekkie kolanko, na które skręt zastanowił mnie już na miejscu. Ale ostatecznie postanowiłem nic nie zmieniać. Bedoń z chwilowymi brakami asfaltu.

Rokicińska przed początkiem trasy tramwajowej jest ciasna. Nerwowo pomrukiwały za mną samochody, nie mogące się zmieścić z wyprzedzaniem z powodu dużego ruchu z naprzeciwka. A dalej trochę kostki rowerowej, trochę starego chodnika z rysunkiem roweru.

Okolice Łodzi (2013-04-18)

Czwartek, 18 kwietnia 2013 · Komentarze(0)
Zapomniałem jak duży ruch potrafi być na wąskiej Rąbieńskiej. A wzięty na wszelki wypadek w związku z zachodzącym słońcem polar zupełnie był zbędny. Pierwszy tak ciepły dzień w tym roku!

Nowy rok rowerowy 2013

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 · Komentarze(0)
Plotki donoszą, że to już wiosna. Wyjechałem ok. 20:30 sprawdzić.

Na Drewnowskiej obok wiaduktu jakieś wykopki, zmuszające do spaceru. A dalej w okolicach cmentarza całkowicie ciemno, żadne latarnie nie działały. Winiłem wykopki. Oryginalny plan zakładał przejazd przez Rąbien, DK71 i Złotno. Niestety wraz z dalszą drogą nic się nie rozjaśniło - awaria latarni okazała się bardziej globalna i wszędzie w okolicy panowały egipskie ciemności. Moje oświetlenie nie nadaje się do takich podróży. Chwila rozejrzenia po Rąbieniu i jednak zdecydowałem się na powrót po pozbawionej światła ul. Krakowskiej. Na Krzemienieckiej już się świeciło.

Łódź - Dobroń - Łódź

Wtorek, 21 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km
S14 jest i rowerem wstęp wzbroniony. Tylko jaki to ma sens? Na S14 ruch jest średni. Natomiast przez Ksawerów wciąż ciągną się sznury samochodów z tranzytem włącznie. Przejazd nadal niezbyt bezpieczny. Może po prostu przydałyby się wielkie tablice reklamujące, że można zjechać na wygodną trasę, która prowadzi do Łodzi? Chyba nie wszyscy mają tego świadomość. Zresztą Google Maps, kontynuując swoją tradycję posiadania bardzo słabych map dla Polski, wciąż ma na jej miejscu łyse pola.

Łódź - Niesięcin - Konstantynów - Piątkowisko - Łódź

Niedziela, 19 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km
Pojechałem upewnić się po raz kolejny, że DK71 nie jest przyjazna dla rowerzystów. Asfalt ładny, ale ciasno i dużo zakrętów, na których kierowcom za mną brakuje wyobraźni, że coś jednak może jechać z naprzeciwka za zakrętem, więc chwilami robi się jeszcze ciaśniej.

Po drodze GPS zgubił się w otwartym terenie i nie chciał się przez dłuższą chwilę odnaleźć. Ciekawe czy to telefon czy trafiłem w czarną dziurę z zakłóceniami czy jeszcze coś innego.

Łódź - Łask - Widawa - Sieradz

Niedziela, 12 sierpnia 2012 · Komentarze(1)
Kategoria 70 - 100 km
Przyszedł dzień i obejrzałem mapy pogodowe. Zapowiadał się chłodny, ale nie za chłodny dzień. Wiało z północy. To sprowokowało szybką decyzję wyjazdu do Widawy, by wykorzystać wiatr w plecy. A dalej do Sieradza.

I zaiste - wiało zgodnie z obietnicą, więc jazda do Widawy była przyjemnością. Nawet pod tamtejsze pagórki wspinało się lekko. Wprawdzie na drodze z Burzenina do Sieradza sytuacja siłą rzeczy się odwróciła, ale to niewielki odcinek walki pod wiatr, w stosunku do całej wycieczki.

Chwila odpoczynku w Sieradzu i powrót PKP.

92.24 km podstawowej wycieczki. 3.55 km dodatku do i z pociągu.



P.S. Na pogodynce, mimo braku ostrzeżeń, bieżąca radarowa mapa opadów. Skąd ona się tam wzięła?

Oświadczenie IMGW w sprawie udostępniania radarów.

Cud! Teraz wreszcie można swobodnie sprawdzać opady.