Praca

Poniedziałek, 2 lipca 2012 · Komentarze(0)
Licznik Sigma postanowił paść bez uprzedzenia, choć teoretycznie chyba miał uprzedzać kiedy bateria się kończy. Wynik zaokrąglony na podstawie różnicy w całkowitym przebiegu po wymianie baterii (model 1106 pamięta całkowity przebieg i czas bez zasilania).

Sieradz - Łódź

Niedziela, 1 lipca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km
Kuszenia losu ciąg dalszy. Tym razem jednak nie szukałem udaru, a jedynie weryfikowałem czy groźby padające z prognoz pogody, o mających szaleć burzach, sprawdzą się. Wycieczka rozpoczęta o 19, także jeszcze było czuć ostatnie podmuchy gorąca.

S14 nieodmiennie czeka na otwarcie. Wyprzedzałem jednego rowerzystę. Przejechał też jeden samochód terenowy, zapewne służbowy, bo takich samych zwykło stać więcej w czasie trwania prac. Trafiłem na drugi odwiert w strukturze asfaltu. Trochę mnie zaskoczył, zważywszy że jest pośrodku używanego już wiaduktu prowadzącego do Górki Pabianickiej.

Wieczór ciepły. Ruch w mieście już znikomy. A wiatr sprzyjał mojemu kierunkowi jazdy.

Słynna (?) inwestycja w postaci łódzkiego licznika rowerzystów, który przecież stoi już chyba rok, wciąż nie działa. Jeszcze wczoraj pokazywał same zerowe wyniki. Dzisiaj jest już jakaś - pewnie losowa - liczba rowerzystów w ciągu roku. Nie mniej jednak dzienny wynik konsekwentnie utrzymał się na zerowym poziomie.

Łódź - Sieradz

Sobota, 30 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km
Wycieczka bez poszanowania zdrowia. Przeziębiony, po aspirynie, wyszedłem na rower o 11:30. Wątpliwości nie ulegało, że nie zmarznę, bo był to prawdziwie upalny i duszny dzień.

Szczęśliwie na początku po niebie wędrowała cienka warstwa chmur, dzięki której słońce nie paliło. Na obwodnicy Pabianic znowu coś się dzieje. Na jej początku, pośrodku szerokości pasa, zrobiono odwiert, taki geologiczny. Wycięty głęboki słupek o przekroju okręgu. Ciekawe czy to rutyna czy podejrzewają jakieś uchybienia przy kładzeniu nawierzchni. Pojawiła się też nowa "bramka" (taka do montażu znaków nad jezdnią) przy zjeździe do Pabianic. Na poboczu leżały jakieś elementy montażowe, prawdopodobnie do barierek (poprawki?). A i dwa auta minęły mnie z naprzeciwka.

Co do jazdy, to ta się nie kleiła. Skwar dawał się we znaki. Nie byłem jedynym nierozsądnym rowerzystą snującym się po okolicy, nawet coś wyjątkowo wielu cyklistów mijałem. Głównie młodzież szkolna. W końcu wakacje nadeszły.

Ostatecznie - chyba od Zduńskiej - chmury się już całkowicie rozproszyły, przez co słońce zaczęło silnie smażyć. Prosto z trasy na lody. Termometr na kominie jednego z zakładów wskazywał ponad 34 stopni.

Praca

Czwartek, 28 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Licznik się nie wpiął w porę i parę metrów zniknęło.

Sieradz - Łódź

Środa, 27 czerwca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 40 - 70 km
Po pracy pojechałem pociągiem do Sieradza, biorąc rower ze sobą. Wieczorny powrót do Łodzi rowerem. Całkiem silny wiatr, cały czas w plecy, jechało się więc lekko i przyjemnie. Pogoda straszyła deszczem i od Dobronia zaczęło kropić. Szczęśliwie na kropieniu się skończyło.

Bardzo dawno nie jechałem tą trasą w środku tygodnia. Nie spodziewałem się, że ruch będzie tak duży.